Historia

Pierwsze zapiski na temat istnienia Wąwolnicy pochodzą z 1027 roku. Wąwolnicka parafia powstała już w XI lub w XII wieku, zaś w XIV Kazimierz Wielki lokował tu miasto na prawie niemieckim. Zbudował też zamek na wzgórzu kościelnym które obwarował murami a kościół, zgodnie z przysłowiem, zastał drewniany a zostawił murowany. Dogodnie położone, na ważnym handlowym szlaku (z Lublina do Krakowa) miasto szybko się rozwijało. W XV wieku Wąwolnica została siedzibą starostwa, a w XVI wieku - sądu dla szlachty. Miasto zaczęło podupadać w XVII wieku, w XVIII wieku wyprowadziło się stąd starostwo, co przyspieszyło popadanie zamku w ruinę (dziś nie ma po nim śladu). W 1870 Wąwolnica utraciła prawa miejskie.

Region Wąwolnicy odznaczył się silnym patriotyzmem i zaangażowaniem w walkę o niepodległość. Dziś przypominają o tym płyty na kościele parafialnym, poświęcone pochodzącym z parafii żołnierzom wojny 1920 roku i Batalionów Chłopskich. Bardzo silna była tu Armia Krajowa, mieszkańcy gminy wspólnie z sąsiednim Nałęczowem tworzyli X. rejon Obwodu Puławy AK. Z Wąwolnicy pochodził pierwszy "cichociemny" zrzucony na teren okupowanej polski, major lotnictwa Stanisław Kostka Krzymowski. Kolejny "cichociemny", Jan Maria Rostworowski (w cywilu znany publicysta) był synem właściciela Kębła. Zginął zamordowany przez Niemców.
Najbardziej tragiczny był los wąwolnickich Żydów - prawie wszyscy zostali wymordowani przez Niemców w 1942 roku. Z tysiąca żydowskich mieszkańców ocaleli nieliczni, wśród nich ci, uratowani przez Wąwolnickich Sprawiedliwych: Wiktora i Pelagię Dobraczyńskich oraz przez proboszcza Józefa Gorajka. Po wąwolnickich Żydach pozostał zarośnięty kirkut na północnym przedmieściu - Zarzece, z reszkami macew i pomnikiem na miejscu egzekucji 72 Żydów w marcu 1942 roku.

Największą bitwę w okolicy stoczyli partyzanci sowieccy i AL (wraz z plutonem AK) 14 maja 1944 pod Rąblowem. Liczące kilkuset ludzi zgrupowanie partyzanckie które dotarło tu z obszarów na północ od Lublina, zostało rozproszone po zaciętej walce. Na miejscu bitwy stanął po wojnie okazały pomnik.
Partyzanci spod Rąblowa nie byli miejscowi, a mieszkańcy komunistów potraktowali jak kolejnych okupantów. "Ludowa" władza wrogiej Wąwolnicy nie kazała długo czekać na zemstę: milicja i UB spaliły ją w czerwcu 1946 roku. Ta pacyfikacja, wyjątkowo brutalna nawet jak na komunistyczny aparat represji, stała się znana w całej Polsce.

"Sympatie" władz PRL wobec Wąwolnicy przetrwały długo - czego można łatwo się domyśleć choćby po braku inwestycji z tamtych lat (chyba żeby policzyć wielki pomnik w Rąblowie). Rozwój Wąwolnicy związał się z ruchem pielgrzymkowym i tak pozostaje od ćwierćwiecza.

Ciekawe dzieje Wąwolnicy przybliża mini-muzeum w podziemiach kaplicy Matki Bożej Kębelskiej.
Warto podkreślić że muzeum to lokalna inicjatywa społeczna - powstało w 1995 dzięki Towarzystwu Przyjaciół Wąwolnicy i ówczesnego proboszcza ks. Jana Pęzioła. Obejrzeć tu można eksponaty archeologiczne, XVII - wieczne księgi, XVIII-wieczne szaty i naczynia liturgiczne oraz kopie dokumentów dotyczących Wąwolnicy - z XV i XVI wieku. Można tez obejrzeć makietę XV wiecznej Wąwolnicy (wykonaną w oparciu o księgi sądowe z epoki)
http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/index.php?m=muzeum